środa, 23 maja 2012

Polowanie cz.II

Tym razem poszło mi trochę lepiej i pewnie więcej widać na zdjęciu :)
Uwielbiam takie klimaty. Mam już kilka pomysłów na kreacje. Jedyny problem to brak czasu. Niestety wszystko szyję ręcznie, nigdy niczego nie uszyłam na maszynie, choć przez jakiś czas była w domu. Coś kiedyś próbowałam ale ciągle mi wkręcało nitkę i dałam sobie spokój. Jednak teraz, coraz częściej myślę o tym, żeby jednak ustrojstwo kupić. Inaczej większość moich projektów będzie istniała tylko i wyłącznie na papierze.

środa, 16 maja 2012

Polowanie

uważam za średnio udane. Materiały tylko trzy i kilka koronek i aksamitek. Ogólnie prawie wszystko w fioletowym odcieniu. Ostatnio to mój ulubiony kolor. Tkaniny to bawełna i żółty,lakierowany skaj. Udało się nawet zrobić fotę. Wreszcie jakaś moja :) przy okazji widać miejsce pracy. Niestety rzadko jest tam taki porządek :)

piątek, 11 maja 2012

Nadal odkurzam

Jutro wybieram się na "polowanie". Główny cel: jak największa ilość ślicznych tkanin. Oczywiście na sukienki dla moich podopiecznych. A mam sporą gromadkę. Jedna żywiczka 1/4 , sześć monsterek i podróbka Fleur :) Jutro je wszystkie ładnie przedstawię. Dzisiaj nie mam już siły.Dobranoc.

wtorek, 8 maja 2012

Usuwanie pajęczyn

Chyba pobiłam jakiś rekord w zaniedbywaniu bloga! W życiu się nie wyplączę z tych "pajęczyn" :)
Mam tyle zaległości, że nie wiem od czego zacząć. Więc najlepiej od początku.
Miałam kolekcjonować dynamitki a przynajmniej stać się szczęśliwą posiadaczką dwóch lalek z serii Vinyl Vintage : blondwłosej Sooki oraz płomiennorudej Gavin. Niestety moje plany wzięły w łeb, bo niemiecki dealer u którego złożyłam zamówienie zwyczajnie mnie olał. Potem zapadłam na dolfiozę i długo czekałam na lekarstwo. Kiedy cudowny lek wreszcie dotarł, choroba  jeszcze bardziej się rozwinęła :) ale to nie wszystko. Jakby jeszcze tego było mało dopadła mnie monsteria. I to w skrócie wszystko. No prawie... ale najlepsze zostawię na później. Post będzie dzisiaj suchy, bo nie mam żadnych zdjęć. Postaram się coś cyknąć w najbliższym czasie. I częściej pisać :) chociaż na razie nikt tu nie zagląda. Najbardziej osobisty blog na świecie :)

czwartek, 20 stycznia 2011

Czekania ciąg dalszy

111 dni minęło ale niestety nie jak jeden dzień :) Jak poczta nie nawali to Leira powinna dotrzeć do mnie jutro. Niestety nie ze wszystkimi akcesoriami. Peruki z dollzone i wdzianko utknęły na cle. Jak nie urok to....
Ale co tam! Wytrzymałam ponad 100 dni więc kilka(naście/dziesiąt????) dodatkowych mnie nie zbawi :)


niedziela, 5 grudnia 2010

czekanie...

... delikatnie mówiąc mnie dobija.
Już sam fakt, że na lalkę trzeba czekać około 50 dni może zniechęcać do zamówienia ale co zrobić kiedy ten termin jeszcze się przeciąga? Leiry spodziewałam się 20 listopada a najpóźniej pod koniec miesiąca. Tymczasem 19. 11. dostaję wiadomość ,że lalka jest jeszcze w fazie produkcji. Śmiać się, czy płakać oto jest pytanie :)
Ale skoro śmiech to zdrowie...

niedziela, 10 października 2010

Zanim wybrałam Leirę...

Zdjęcia lalek, które jakis czas temu wpadły mi w oko. Na szczęście dla mnie większość była już wyprzedana i to na długo przedtem zanim zainteresowałam się dolfami. Miłego oglądania :)


Amy  Iplehouse



Sakura Rosette



Mika Sweet Dream Volks


Cara Holy Night Lati
Kusiły mnie też olbrzymki...

Noella Leeke World   ( 60cm !)


Liz Volks   poniżej jej dwie versje


Liz Spring Stroll


Mai
Ale najbardziej zachwyciła mnie Liz w tej stylizacji:

   Mogłabym nie zauważyć jej 55 cm :) gdybym była bogata i potrafiła podróżowac w czasie. Lalka już nie do kupienia. Ale cieszy mnie, że jest w Polsce :) Może kiedyś ją zobaczę na "żywo".



Morphoa Dollzone
 Zupełnie inny styl ale podoba mi się jej nadąsana minka. Może kiedyś jak skala 1/4 przestanie mi wystarczać.